niedziela, 11 listopada 2012

Kartka, której nie ma

a właściwie jest, ale jej dobrze nie widać.
No to zacznę od początku.
Wczoraj Inka z Klonowej rzuciła mi 'wyzwanie' zrobienia kartki.
Zgodziłam, bo to miał być przerywnik w pewnym przesięwzięciu, nawet znalazła się fajna mapka/szkic o tu.
Całą niedzielę miałam zajętą - leżeniem w łóżku (od tygodnia jestem chora, a antybiotyk nie pomaga), więc dopiero po południu zabrałam się za jej klejenie.
Nie przewidziałam, że gdy skończę to nie będzie już naturalnego światła, zdjęcia kiepsko wychodzą. 
Gdy już dodałam więcej światła to jakość zdjęcia nie jest zadowalająca:

tu do porównania kartka przed poprawą  i po:
A teraz idę oglądać do Inki ciekawa jestem co też ona stworzyła :)
Wam dziękuję, za miłe słowa pod ostatnim postem i życzę więcej słońca (nie tylko do zrobienia lepszych zdjęć) :*

6 komentarzy:

  1. a ja wiem wiem !! pewnie cały dzień przespałaś albo ... robiłaś tak pochłonięta naszą kartką że nie załapałaś się na piękne słońce jakie dziś nam towarzyszyło :) ale choremu ,wiadomo! :)) Widzę że mapki nie odwracałaś -jest jak na schemacie -a ja z tym miałam mały problem ,no jak to ja.Ważne że widać jaka jest -są nawet pewne elementy takie same ! wiedziałam że zrobisz jasną -dlatego zrobiłam ciemną :)) świetnie!!! ładne ... obie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna kartka:) Kuruj się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rudi co ty mówisz jest cudna mimo niby braku światła :) jest taka delikatna a zarazem wygląda na bogatą super :)a co do choroby A KYSZ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Karteczka jest rewelacyjna, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Karteczka piękna, a foto podrasowane jest ok, życzę zdrówka...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!