poniedziałek, 20 grudnia 2010

Donoszę, że dotarłam

Z pewnymi przygodami, ale szczęśliwie dotarłam wraz z rodzinką do syna.


Tutaj w Londynie spędzę najbliższe kilkanaście dni do 31 grudnia. Postaram się jeszcze napisać, a teraz idę nacieszyć się synem, którego nie widziałam od 5 miesięcy :)
Pozdrawiam z zaśnieżonego Londynu i zapraszam na moje candy :)

5 komentarzy:

  1. Samych pięknych chwil Ci życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Udanego i owocnego rodzinnego obcowania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. super,miłego zwiedzania,świętowania i przebywania w rodzinnym gronie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Udanych Rodzinnych Świąt życzę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!