czwartek, 15 lipca 2010

Która śmierć jest lepsza?

Zastanawiam się od pewnego czasu która śmierć jest lepsza: czy ta która przychodzi szybko, niespodziewanie, z zaskoczenia, czy może ta, o której się wie, że nastąpi wkrótce, że jest czas by się na nią "przygotować"?

Mam już dosyć szpitali, lekarzy, którzy traktują starsze osoby jako zło konieczne, pielęgniarki, którym brak empatii.
Mam dosyć tej bezsilności.
Mam dosyć patrzenia w oczy ojca, w których widać ból i strach.

48 komentarzy:

  1. Współczuję Ci z całego serca, chociaż to, co przeżywasz jest dla mnie póki co rzeczywistością z którą obawiam się zetknąć w przyszłości,oby jak najdalszej...
    Nic więcej rozsądnego nie jestem w stanie powiedzieć, bo wobec najważniejszych i najtrudniejszych spraw słowa okazują się bezradne. Ale zaglądam tu praktycznie codziennie i myślami jestem z Tobą, jak wszyscy inni stali goście tego bloga. Miałam nadzieję, że jesteś na urlopie...Życzę Ci dużo siły i wszystkiego, czego potrzebujesz teraz najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przedłużające się pobyty w naszych szpitalach nie są odpwiednimi warunkami do przygotowania się do odejścia, przykre, upokarzajace, smutne... Dobrze, że Twój tato ma Ciebie przy sobie w tych trudnych chwilach, życzę Wam żebyście nie musieli tak cierpieć oboje. Ściskam serdecznie, posyłam dobre mysli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehhh znam to, współczuję...
    Ściskam, trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  4. wiem o czym piszesz, 3 lata temu przechodziłam to samo, wtedy chyba było jeszcze gorzej - STRAJK. Najważniejsze by tato wiedział że najbliżsi są zawsze gotowi by być z nim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki by Tobie sił, spokoju i pogody ducha starczyło.
    Wiem o czym piszesz, przechodziłam przez to już raz, teraz sytuacja się powtarza;*
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję bardzo :(
    Nie rozumiem dlaczego tak jest, że w szpitalach tyle jest znieczulicy, lekarze z kompleksem boga i ogólne lekceważenie pacjentów.
    Wiem, że są wyjątki, ale niestety to za mało.
    Przesyłam ciepłe myśli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też przytulam mocno i posyłam dobre myśli, by nie było aż tak ciężko. Bardzo Ci współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję Ci szczerze... Mam nadzieję, że znajdą się lekarze z sercem, pielęgniarki z piękną duszą... Przytulam Cię mocno i życzę spokoju Tobie i Twojemu Tacie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się długo nad tym zastanawiałam... I cały czas się zastanawiam. Mój dziadek odszedł nagle - wylew. Moja babcia zmarła na raka, umierała kilka miesięcy. Obydwie śmierci dotknęły mnie tak samo, obydwie były bolesne... Ale gorzej przeżyłam śmierć dziadka... Nie byłam "przygotowana", o ile da się na to przygotować... A która jest lepsza? Każda jest inna i nie wiem, która lepsza... Wiem, że każda przychodzi nie w porę, przynajmniej dla mnie... Trzymaj się pomimo trudności :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślami łącze się z Tobą,
    I mocno ściskam :*.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mocno Cię przytulam!!
    Niestety aż za dobrze wiem jak to wygląda i jakie to jest przykre w tych naszych szpitalach :-(... Siły Ci życzę, naprawdę dużo siły, dla Twojej rodziny i przede wszystkim dla Taty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Echhhhhhhh
    Bardzo mi przykro,najgorsza jest bezsilność:(
    Wiem jak to jest z naszymi szpitalami,sama kiedyś w stanie agonalnym trafiłam w wieku 6lat do szpitala w którym tylko czekano aż ktoś opuści nasz świat,ale się nie dałam i jestem tu z Wami,ale pamiętać na pewno będę do końca życia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mocno Cię przytulam i posyłam moc ciepłych myśli!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem czy któraś śmierć jest lepsza i czy w ogóle można się na nią "przygotować"...
    Bardzo Ci współczuję i życzę dużo siły!

    OdpowiedzUsuń
  16. Życzę Wam dużo siły i wzajemnego wsparcia. Gorące pozdrowienia i buziaki dla Ciebie i Taty.

    OdpowiedzUsuń
  17. mam łzy w oczach czytając Twego posta... przypomina mi się odchodzenie mojego ojca klilkanaście ta temu i... to całkiem niedawne, prze miesiącem z kawałkiem, odejście mojej przyjaciółki...
    pozdrawiam serdecznie i życzę miłości i spokoju :*

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo Ci współczuję, bo wiem przez co przechodzisz. Życzę dużo wytrwałości ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo Ci współczuję, żadne słowa nie pomogą,wiem... ale życzę Wam dużo wytrwałości i siły.

    OdpowiedzUsuń
  20. w takich chwilach doceniamy bliskość innych osób...dużo siły i odnalezienia wewnętrznego pokoju...

    OdpowiedzUsuń
  21. Przytulam, myślę zawsze ciepło :* Mam nadzieję, że odnajdziesz spokój i siłę... :* Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana... chciała bym Cię przytulić i powiedzieć coś mądrego, ale...
    No własnie akurat ja mam miłe wspomnienia z ostatnich 12 dni życia mojego taty w szpitalu, jeśli w ogóle takie chwile mogą być miłe. Mam na myśli fakt, że pozwolono nam być z tata cały czas, nawet w nocy, na zmianę. Personel nas wspierał i nie był to wcale prywatny szpital.
    Pozostaje mi życzyć Ci duyżo siły i zapamiętaj te chwile z tatą, nawet te ze strachem w jego oczach. Pozdrawiam i mocno przytulam wirtualnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla najbliższych żadna ....
    Co się zaś tyczy lekarzy i pielęgniarek - oj mogę coś na ten temat powiedzieć - choć i są wyjątki - trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rudlisku Kochany, przytulam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  25. Współczuję z całego serca... wiem przez co teraz przechodzisz. Przeżywałam to samo kilka lat temu jak mój ojciec leżał w różnych szpitalach. Czasami personel był w porządku. Teraz najważniejsze, chociaż może i trudne, to wspierać Twojego tatę i po prostu być z nim. Tych wspólnie spędzonych dni nikt Wam nie odbierze, a kiedyś będziesz je mimo wszystko miło wspominać.
    Trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Napisałam elaborat, ale skasowałam, nikt i nic nie jest stanie nas poczieszyć, wiem, bo sama to przeżyłam...

    OdpowiedzUsuń
  27. nie poddawaj się! właśnie teraz, patrząc w oczy taty, znajdź w sobie siłę, żeby nie móc sobie nic zarzucić!
    ściskam mocno i przesyłam dobre fluidy :***

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana Irenko! Smutny Twój post...
    Z dwojga złego lepsza śmierć ta, na która trzeba się przygotować:( Wiem z doświadczenia... Mój "zdrowy" pełen życia tata zmarł nagle, dostając udaru pnia mózgu:( Nie zdążyłam się nawet z nim pożegnać bo zmarł w śpiączce, nie odzyskawszy przytomności...
    :(
    Korzystaj z każdej chwili spędzonej z Tatą- wspominajcie stare czasy, dobre chwile...i ciesz się tymi, które wam jeszcze zostały!
    Głowa do góry!
    Tata nie może widzieć Twojego cierpienia bo będzie mu jeszcze ciężej.
    Dasz radę dzielna kobieto!
    Pisz, jak będziesz chciała pogadać:*
    Jestem z Tobą całym serduchem!

    OdpowiedzUsuń
  29. przytulam mocno i zycze duzo sily :**

    OdpowiedzUsuń
  30. w życiu przychodzą takie chwile, człowiek czuje się bezsilny, samotny w swoim bólu, dla niego świat sie zatrzymał, rozgląda się, a dookoła ludzie śmieją się, spacerują, pracują...
    dużo sił
    :*
    jaśminowasia

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślami jestem z Tobą Irenko.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem czy jest jakaś lepsza śmierć... Każda przynosi ból i stratę....
    Dużo sił dla Ciebie i Twojej rodziny na ten trudny czas:*

    OdpowiedzUsuń
  33. Rudlis każdy z tych rodzajów śmierci przynosi cierpienie najbliższym, ten drugi także choremu. Dla śmiertelnie chorej osoby śmierć jest wyzwoleniem od bólu i uwięzienia w udręczonym ciele. Najważniejsze to to, że ma kochającą córkę obok. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Żadna śmierć nie jest lepsza jeśli chodzi o ukochaną osobę...ta nagła ma w sobie dodatkowo element szoku,zaskoczenia,rozpaczy,że nie zdążyło się czegoś powiedzieć,zrobić,po prostu być...mój tata odszedł nagle,za szybko...
    Ściskam mocno, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Straciłam oboje rodziców.
    Do dzisiaj nie potrafię się pogodzić z tym ,że ich już nie ma.
    Ale doszłam do wniosku ,że tak musiało być i nie ma na to rady ,tylko trzeba żyć dalej.
    Nie ma śmierci lepszej lub gorszej obie bolą jak cholera.
    Myślami jestem z Tobą ,opiekuj się ojcem i każdą poświęconą mu chwilę celebruj jak święto.
    Trzynaj się mocno.

    OdpowiedzUsuń
  36. najważniejsze jest chyba to że potrafimy powiedziec Kocham cię, tato, Kocham cię, mamo... słowa, które z łatwością wypowiadmy jako dzici tak trudno później przychodzą... a w nich zwarte jest wszystko... Zrozumiałam to dopiero wtedy, gdy tata był w szpitalu... Przytulam Cię mocno, Lili

    OdpowiedzUsuń
  37. ... smutno i przykro, a na ten czas nie ma żadnego pocieszenia.

    OdpowiedzUsuń
  38. Irenko trzymaj się... Pamiętać się staram o Tobie, o Was.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo mi przykro,że masz takie przykre doświadczenia ,ze szpitalem i personelem szpitala.
    Zawsze jest nam trudno ,gdy patrzymy na cierpienie bliskiej nam osoby,a gdy widzimy,że ta osoba nie ma należytej opieki,tam gdzie powinna ją dostać,cierpimy jeszcze bardziej.
    Wiesz,żadna śmierć nie jest dobra,ani ta nagła,ani ta którą się wyczuwa.
    Żadna...

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej ! Bardzo przepraszam, że piszę komentarz nie na temat Twojego wpisu ale mam bardzo dużą prośbę. Chcę zrobić prezent dla mojej dziewczyny, która jest teraz za granicą i tym samym sprawić jej radość kiedy wróci. Jednakże by to zrobić potrzebuję do tego Twojej pomocy. Zgodzisz się mi pomóc ?

    Jeśli tak podaję linka:

    [LINK] -> PREZENT DLA KURCZAKA

    OdpowiedzUsuń
  41. brak będzie zawsze brakiem,trudnym do zniesienia a jednak trzeba przez to przejść i iść dalej,jakkolwiek będzie.
    dziś to wiem.
    wiem też że pamięć, myśli i współczucie innych to duże wsparcie -kochana jesteśmy i myślimy..

    OdpowiedzUsuń
  42. Serdecznie współczuję-Carmen.

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj to nasz życie jest cieżkie..Ja czasami też sie zastanawiam .kiedyś doszłam do samolubnej myśli.-ja chce nagle odejśc -ale ktoś mi bliski abym mogła się do tego przygotować..ale lepiej nie mysleć moze....zyczę Ci sił duzo aby przetrwać wszystkie przeciwnosci losu..

    OdpowiedzUsuń
  44. Wiem co przeżywasz, ale co mam Ci napisać - nie wiem. Trzymaj się - to jest potrzebne również Twemu tacie... Życzę Ci dużo sił... Wiem, jak są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!