sobota, 27 lutego 2010

Kolejna innowacja mojego męża

Nie ma to jak kochający mąż :)
Widząc, że męczę się z dziurkaczami, przekładając je z miejsca na miejsce, aby znaleźć ten, który właśnie mi jest potrzebny zdecydował, że musi coś z tym zrobić.
Wczoraj więc pojechał do Ikei i kupił długi uchwyt z dodatkami.
Dzisiaj go zamontował na ścianie.
I dzięki temu większość dziurkaczy Marthy Stewart mam pod ręką
(a właściwie nad ręką) w jednym miejscu :)))

Fotka robiona wieczorem więc ostrość i jakość nie najlepsza.



Mój mąż jest tak bardzo dumny z tego pomysłu, że nie będą mu mówiła, iż podobne rozwiązanie z uporządkowaniem dziurkaczy już wielokrotnie widziałam na zagranicznych scrapowych blogach.

Dla Moni i innych zainteresowanych osób zamieniłam dziurkacze na nasze z dalprintu, dovercraft oraz woodware.



Pasuję praktycznie wszystkie - odległość od ściany do szyny to ok.4,5 cm.
Znalazłam tą szynę na stronie Ikei - jest tu a tu, tu i tu są dodatki :) Ceny nie są wcale powalające.

Dla wszystkich, którzy chcą spróbować wykonać pleciony koszyk podaję stronę gdzie jest tutorial

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, życzę słonecznej niedzieli:*

18 komentarzy:

  1. Bardzo fajny wieszaczek i super kolekcja dziurkaczy MS ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Imponująca kolekcja dziurkaczy ;)
    Reling też prezentuje się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna kolekcja dziurkaczy :) Ale to chyba tylko czubek góry :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, no super mąż bez dwóch zdań! Uchwyt też super, a kolekcja dziurkaczy ... !

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja zazdroszczę męża i dziurkaczy !!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie kiedy mężowie sami z siebie robią takie rzeczy no i fajnie mieć tyle skarbów poza fajnym mężem ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. pomysł rewelacyjny, ale ten imponujący zbiór dziurkaczy mnie powalił...ech....zazdroszczę cichutko...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł pomysłem, ale... jaka kolekcja! Zazdroszczę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. pewnie że mu nie mów niech pochodzi troche dumny z siebie .... a swoją drogą to dziurkaczy zazdraszczam..... może kiedyś....pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję :)
    męża i innowacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna innowacja :) Super dziurkacze! Czy nasze z dalprintu też można tak trzymać czy tylko MS?

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny pomysł i niesamowita kolekcja dziurkaczy. Jak już mój warsztacik będzie gotowy to też poproszę mojego m. o zamontowanie takiego relinga. Ceny rzeczywiście nie duże :) Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny pomysł :-) jak poproszę mojego Małża to może za dwa lata przykręci mój reling ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję takiego męża i zazdroszczę :)
    ja mojego nie mogę się doprosić o kilka półeczek

    OdpowiedzUsuń
  15. wciągasz męża w scrapowe klimaty - bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super pomysl na uporzadkowanie dziurkaczy

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za wyczerpującą informację :)
    Muszę swojego męża poprosić o taki zakup :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!