środa, 5 sierpnia 2009

Lift, który liftem nie jest...

taki mi po prostu wyszedł. Zrobiony z resztek papiery z kolekcji Chocomint ze sklepu ILS wciągu 30 minut, aby zdążyć zrobić fotkę i wysłać na forum. Oryginał tu





A teraz kilka fotek cudnego albumiku od SentiMenti:* Wciąż go przeglądam, czytam i odkrywam na nowo.

Tak pięknie go otrzymałam zapakowany:



Jak zobaczyłam okładkę to już wiedziałam o kim to dzieło:




Charakterystyczny wąsik Herkulesa Poirot :)




Na więcej fotek zapraszam na blog SentiMenti.
Jeszcze raz bardzo dziękuję Joasiu:*

Życzę spokojnej nocy :)

10 komentarzy:

  1. Kartka śliczna :)
    A ten albumik czadowy, już go podziwiałam wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak piękna kartka! Oriko! Jestem po prostu zachwycona! :D

    Album faktycznie czadowy - fantastyczny pomysł miała SentiMenti

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna ta kartka. Zdolna jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Papier ILS jest piękny....
    Kartka mi się podoba!!!
    Brązy jak ja lubię brązy...

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja bym chciala taka kartke w pol godziny zroic!
    :)
    Ps. album bardzo "klimatyczny"

    OdpowiedzUsuń
  6. Irenko, praca nad tym albumem była dla mnie prawdziwą przyjemnością :)

    a karteczka w nostalgicznym retro klimacie, śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Karteczka śliczna! A albumik, tak jak już pisałam ...cudo!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kartka super! moje ukochane brązy...
    i chyba w tej wersji mi się bardziej podoba niż prawie-oryginał:)))
    :)uściski,pa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna kartka, w moich ulubionych barwach...
    a album inspirująco ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiekna kartka, bardzo elegancka, nostalgiczna...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!