wtorek, 3 lutego 2009

Distressowe próby mojej córki

Trochę wolnego czasu od nauki (ferie zimowe) pozwoliły na eksperymentowanie z distressami. Nie mnie, ale Martynie mojej córce ;P.
Oto rezultaty:




Potraktowała je jak zwykłe wodne farbki.





A tutaj próby kolorowania obrazków:





Trochę inne prace Martyny można zobaczyć tu.

Pozdrawiam serdecznie:* Choróbsko powoli odpuszcza :)

22 komentarze:

  1. Śliczności :)
    Ma dziewczyna talent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tyle tych cudnych tuszy, można oszaleć:)) Wcalę się nie dziwię, że córka eksperymentuje z distressami, bo to świetna zabawa, jeszcze takimi tuszami:))

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda na to że te istressy sa wspaniałe. Nigdy ich nie używałam.Muszę się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  4. no pięknie pięknie kolejna artystka w domu rośnie

    OdpowiedzUsuń
  5. super :) ja tylko sie zastanawiam jak ich uzywac w taki sposób jak Twoja córka, pędzelkiem..?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają jak cienie do oczu:)
    Chyba Twoja córka zachęciła mnie do zorientowania się, co to takiego!...Piękne odcienie, kolorowanka nabrała charakteru! To jakaś strasznie fajna sprawa te disstresy! (odstresowywacze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gulka, córa do malowania używa pędzelków wodnych o takich:http://www.scrapart.pl/index.php?p2157,pedzelki-wodne-3-szt ale myślę, że zwykłym cieniutkim pędzelkiem też można kolorować.

    Sara o distressach można dowiedzieć się na craftowie - to kopalnia wiedzy: http://craftowo.blogspot.com/2008/11/tusze-postarzajce-distress-inks.html
    Ja dopiero eksperymentuję - ale widać córka mnie wyprzedza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy zobaczylam Twoje distressy w hurcie to zaniemowilam - piekna z nich grupka. Masz bardzo zdolna corke

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietne,zdolna dziewczyna :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdolniacha!

    ilość tuszy też powalająca!!!!! zazdroszczę!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej ileż masz Tuszy!! ojej ..
    córka kreatywna rośnie :) ale akwarelki są tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Martyna odziedziczyła talent po mamie. Świetne prace. Piękna kolekcja tuszy. Widzę, że spędzacie ferie artystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajrzyj do mnie, czeka tam na Ciebie niespodzianka

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bardzo zdolną córkę. :)
    Bardzo udane eksperymenty, ciekawe zastosowanie distressów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Utalentowana córka, świetne próby!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładnie jej to malowanie wyszło. A ilość twoich distressów przemilczę :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Błagam! Skombinujcie razem z córą kurs malowania tuszami Distress.
    Będę wdzięczna. Z resztą chyba nie tylko ja:)
    Gonek

    OdpowiedzUsuń
  18. Błagam! Skombinujcie razem z córą kurs malowania tuszami Distress.
    Będę wdzięczna. Z resztą chyba nie tylko ja:)
    Gonek

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie daleko pada jabłko od jabłoni :) Gratuluję zdolnej córeczki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!