środa, 17 grudnia 2008

Niebieska miłość ;)

Dzisiaj do mnie przybyła po długim oczekiwaniu... bindownica i to niebieska ;P chociaż dziewczyny "chorują" teraz na różową, to ja za nic nie oddam mojego niebieskiego pomocnika!!!




I jeszcze dotarły takie "małe" stempelki ;P...już mam kilka pomysłów na ich wykorzystanie!


A teraz czas na świąteczne porządki...okna sobie dzisiaj daruję bo choróbsko mnie złapało...ale jutro kto wie :)
Pozdrawiam ciepło wszystkie miłe osóbki tu zaglądające:***

15 komentarzy:

  1. o rany ja OD DZISIAJ też mam tę bindownicę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od dłuższego czasu choruję na bindownicę... Może po Nowym Roku coś się uda ;] A stemple są świetne!! Zazdraszczam jak nic!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam fioła na punkcie stempli. Też takie chcę. Gdzie można takie kupić?
    Piękny nabytek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również choruję na bindownicę, mam nadzieję że w przyszłym roku też będę szczęśliwą posiadaczką. A stempelki pierwsza klasa, ta sukienka jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdraszczam zazdraszczam jak bum cyk cyk.U mnie główny cel zmagań to kupno maszyny do szycia,a później kto wie...pewnie będzie bindownica hihi

    proszę się wygrzewać i kurować,a porządki nie zając nie uciekną-zdrówko najważniejsze:*

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluje zakupu i zazdroszcze ... zwlaszcza, ze na podobne niebieskie cudo choruje juz od dluzszego czasu ....
    zatem zdrowka zycze :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam niebieski :) A stempelki naprawdę cudne :D

    Ach, te porządki, szkoda że same się nie zrobią :(

    Pozdrawiam- Izis

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tez zazdroszcze, taka niebieska to wlasnie sie wygrzewa obok mnie ale tylko przyjechala na pare dni a potem wraca do swojej pani :)
    zdrowka!!

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę takiej cudnej, niebieściutkiej bindownicy! życzę duuuuuuuuuuuużo zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten stempel suknia - jest jednym z najpiękniejszych, jakie do tej pory widziałam. Bardzo bym chciała taki mieć, więc gorąco gratuluje zakupu!

    OdpowiedzUsuń
  11. ech... ale Ci fajnie :) św. Mikołaj jakoś wcześniej przyjechał hehe :)musiałaś być grzeczna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie choruję (jeszcze)na bindownicę...ale na TE stemple!Po co je pokazałaś?! Teraz jestem chora...:))
    Można je jeszcze gdzieś zamówić?

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne błękitne cudo, o stemplach nawet nie wspomnę !

    OdpowiedzUsuń
  14. Matko no...może Któraś chce sprzedać używaną niebieską co...? Dziewczyny zlitujcie się bo ona śni mi się po nocach... Ona i maszyna do szycia....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę, za dobre słowo:*
Thanks so much for stopping by! Have a wonderful day!